2 lata od wyborów samorządowych

Aż trudno mi w to uwierzyć, ale Facebook, przypomniał mi, że dziś mijają dokładnie 2 lata od wyborów samorządowych, podczas których wolą mieszkańców zostałem wybrany radnym miasta Marki rekordową liczbą głosów.Wykorzystałem tą skromną rocznicę, aby przeformatować nieco mojego bloga, którego prowadzę od 2010 roku.

Winston Churchill napisał: „Dobry polityk musi umieć przepowiedzieć, co będzie się działo jutro, za tydzień, czy za rok i musi umieć wytłumaczyć, dlaczego nie zaszło to, co przepowiedział”. I choć nie uważam siebie za polityka, ale za samorządowca i społecznika, to te słowa trafnie ilustrują moją motywację, do dzielenia się informacjami na temat swojej pracy za pośrednictwem bloga.

Opozycja zarzuca mi, że tylko winni się tłumaczą. Jednak ja uważam to za swój obowiązek, aby tłumaczyć mieszkańcom swoje konkretne decyzje i przekazywać wiadomości na temat funkcjonowania mareckiego samorządu, co czynię nieprzerwanie już od 10 lat i z czego jestem dumny.

Pozostaję wciąż jedynym mareckim radnym, który wybrał taką formę przekazywania informacji mieszkańcom i być może to tak bardzo razi moich oponentów.

Nieustająco zapraszam Was na stronę: pniewski.wordpress.com

Nowe ustalenia w sprawie sygnalizacji w al. Piłsudskiego!

9 dni i dwie diametralnie różne odpowiedzi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na tą samą kwestię. Idzie ku lepszemu…

7 października 2020 w odpowiedzi na moją prośbę w sprawie podania aktualnego stanu prac związanych z zapowiadanym wcześniej przez GDDKiA przeprogramowaniem cykli sygnalizacji świetlnej wzdłuż al. Piłsudskiego w Markach czytamy:

– Aleja Marszałka Józefa Piłsudskiego w Markach została na podstawie ustawy o drogach publicznych po oddaniu do użytkowania drogi krajowej S8 (obwodnicy Marek) zaliczona do kategorii dróg wojewódzkich. Na podstawie porozumienia zawartego pomiędzy GDDKiA a samorządem Województwa Mazowieckiego Al. Marsz. J. Piłsudskiego pozostaje w utrzymaniu GDDKiA Oddział w Warszawie. Z uwagi na zmianę kategorii z drogi krajowej na drogę wojewódzką organem zarządzającym ruchem na przedmiotowej drodze jest Marszałek Województwa Mazowieckiego – Departament Nieruchomości  i Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego.

Czytaj dalej

GDDKiA wycofuje się z zaplanowanej zmiany cyklu świateł na Piłsudskiego

Po prawie 3 latach pozorowanych działań i zwodzenia mieszkańców Marek Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oficjalnie przyznała, że nie zamierza przeprogramować cyklów sygnalizacji świetlnej w al. Piłsudskiego i zostawiła nas samych sobie!

Na podstawie wcześniejszej korespondencji ta rządowa agencja odpowiedzialna za budowę i utrzymanie dróg krajowych zapewniała, że nowy cykl sygnalizacji na głównej arterii Marek zostanie zaprogramowany w III kwartale 2018 roku, następnie przełożono ten termin na koniec III kwartału 2019. Następnie wyznaczono kolejny termin do 30 kwietnia 2020 roku zapewniając, że prace już zostały rozpoczęte. Jak się okazuje: papier przyjmie wszystko.

Przypomnę, że w piśmie z dnia 23 marca 2020 roku zastępca Dyrektora Oddziału Warszawa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w odpowiedzi na wniosek klubu radnych poinformował, że „w trakcie realizacji znajduje się zlecenie na zmianę konfiguracji parametrów pracy sygnalizacji świetlnej. W rezultacie zwiększona zostanie dostępność w relacjach poprzecznych. Wszystkie prace z tym związane, zawierające zarówno prace na infrastrukturze, jak i programistyczne, planowane są do zakończenia w terminie do 30 kwietnia br.”. 

Czytaj dalej

Pomóżmy wygrać z rakiem

Pani Joanna walczy z nowotworem jelita grubego z przerzutami do wątroby, płuc i otrzewnej.

Społeczeństwo naszego miasta wielokrotnie udowadniało, że wspólnie możemy góry przenosić. Wspieraliśmy osoby w potrzebie organizując zbiórki publiczne, mobilizowaliśmy się przy wielu projektach społecznych, które przynosiły korzyści markowianom. Dziś apelujemy o wsparcie dla 36-letniej Joanny, mieszkanki Marek samotnie wychowującej synka i zmagającej się z bardzo ciężką chorobą.

Czytaj dalej

Park Wolontariuszy wyrazem szacunku dla wszystkich ludzi dobrej woli

Radni na ubiegłotygodniowej podjęli decyzję w sprawie nazwy dla nowego miejsca rekreacji, jakie powstało przy ulicy Sportowej. Do urzędu wpłynęły 2 propozycje nazw zgłoszone przez mieszkańców: „Plac 100-lecia Bitwy Warszawskiej 1920 r.” oraz „Park Wolontariuszy”. Rada Miasta zdecydowała o wyborze tej drugiej przede wszystkim ze względu na rozrywkowy charakter miejsca oraz historię jego powstania, która ściśle wiąże się z działalnością wolontarystyczną.

Choć osobiście od wielu lat jestem zaangażowany w utrwalanie pamięci o Bitwie Warszawskiej 1920 roku, jednak sam również głosowałem za nazwą „Park Wolontariuszy”, co (jak się spodziewałem) stało się zarzewiem bezpardonowych ataków na radnych i burmistrza, opierających się na nikczemnej i kłamliwej propagandzie, której nie powstydziłby się sam Jerzy Urban, główny propagandzista komunistycznych rządów Polski Ludowej w latach ’80 ubiegłego wieku. Takie są uroki demokracji i w pełni się do tego już przyzwyczaiłem. Wcale mnie to już nie dziwi, że niektóre środowiska od dawna używają ciosów poniżej pasa, by pokazać, że ich racja jest ważniejsza, gdy kończą się merytoryczne argumenty.

Dlaczego głosowałem za „Parkiem Wolontariuszy”?

Czytaj dalej

Memoriał Bożeny Markiewicz

Szykuje się nie lada gratka dla fanów szczypiorniaka. Zapraszamy w sobotę i niedzielę na Memoriał Bożeny Markiewicz. Wejściówki na mecze dostępne są już w kasach MCER. Liczba miejsc jest ograniczona ze względu na wymogi sanitarne.

Wydarzenie organizowane jest przez Związek Piłki Ręcznej w Polsce, Burmistrza Miasta Marki Jacka Orycha oraz Mareckie Centrum Edukacyjno-Rekreacyjne. Dla osób, którym nie uda się otrzymać wejściówek na mecze przeprowadzona zostanie transmisja internetowa na kanale Handball Polska na portalu YouTube oraz na stronie Urzędu Miasta Marki – http://www.marki.pl.

– Tegoroczny Memoriał, tym razem o randze międzynarodowej, planowaliśmy zorganizować z większym rozmachem. Niestety epidemia koronawirusa i zawirowania na granicach mocno pokrzyżowały nasze plany. Ostatecznie druga edycja Memoriału Bożeny Markiewicz zorganizowana zostanie w formie dwumeczu reprezentacji narodowych Polski i Austrii w kategorii juniorka  młodsza. Za sprawą Memoriału chcemy przypomnieć wyjątkową osobę, legendę polskiej piłki ręcznej, związaną z naszym miastem. Emocje gwarantowane – zaprasza Jacek Orych, burmistrz Marek.

Bożena Markiewicz (zd. Gniedziuk), mieszkanka Marek, nauczycielka wychowania fizycznego, trenerka, wybitna szczypiornistka urodziła się 4 sierpnia 1961 roku w Warszawie.

W 1979 roku ukończyła L Liceum Ogólnokształcące im. Ruy Barbosy w Warszawie, a w 1983 roku uzyskała dyplom trenera piłki ręcznej na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.

Uważana za jedną z najlepszych polskich piłkarek ręcznych lat 80. W karierze sportowej broniła barw MKS Praga, AZS AWF Warszawa, Skry Warszawa, Via Veny Warszawa, Oslo Haugerud, IK Vestar Oslo oraz luksemburskiego Rumelange. Występowała na pozycji obrotowej.

Swój pierwszy mecz w biało-czerwonych barwach rozegrała jako szesnastolatka w kategorii juniorek. W karierze seniorskiej reprezentując Polskę rozegrała aż 241 spotkań, co jest rekordem w historii polskiej piłki ręcznej. Imponuje również znakomitym wynikiem bramkowym, których w reprezentacyjnej karierze zdobyła 398. Siedmiokrotnie uczestniczyła w Mistrzostwach Świata grupy A i B. W roku 1985 wywalczyła wicemistrzostwo kraju, a w 1995 roku zdobyła Puchar Polski.

Po raz ostatni w koszulce z orłem na piersi zagrała 24 czerwca 1992 roku w Konstancy w spotkaniu z Rumunią. Zdobyła wtedy 2 bramki.

Po zakończeniu kariery sportowej została trenerką oraz nauczycielką wychowania fizycznego. Trenowała zawodniczki UKS Varsovia oraz przyczyniła się do powstania sekcji piłki ręcznej dziewcząt w Markach, która w ramach Akademii Piłkarskiej Marcovia Marki odnosi duże sukcesy na Mazowszu.

W latach 2000 – 2014 była nauczycielem w Zespole Szkół Nr 1 im. Jana Pawła II w Markach, gdzie dała się poznać jako wybitny pedagog, dobra koleżanka oraz jak mówią o niej sami nauczyciele: „dobry duch szkoły”.

Zmarła po ciężkiej chorobie 12 stycznia 2014 roku. Spoczęła na mareckim cmentarzu przy ul. Bandurskiego.

W sprawie placu zabaw przy SP1

W ubiegłą środę spotkałem się z Dyrekcją Szkoły Podstawowej nr 1 im. K. Makuszyńskiego w Markach, żeby omówić sprawę ewentualnej budowy nowego placu zabaw na terenie Orlika.

Sytuacja na terenie obiektu przy Okólnej jest bardzo skomplikowana z racji wytyczenia nowych dróg pożarowych po rozbudowie szkoły, które przebiegają przez pusty obecnie plac po skate parku i nie mogą zostać niczym zabudowane ze względów bezpieczeństwa. Z drugiej strony, z roku na rok zwiększa się liczebność uczniów w najmłodszych klasach, a co za tym idzie taki plac zabaw zdecydowanie umiliłby pobyt w szkole maluchom.

Rozmawiałem już w tej sprawie z burmistrzem Jackiem Orychem oraz zastępcą burmistrza Dariuszem Pietruchą, którzy obiecali dogłębnie przeanalizować skomplikowany temat wspólnie z urzędnikami z Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta Marki.

Wierzę, że po analizie planów ewakuacji szkoły, miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz uwarunkowań terenowych uda się wypracować optymalne rozwiązanie.

Czy doczekamy się przeprogramowania sygnalizacji świetlnej na al. marsz. Piłsudskiego?

Od momentu oddania Obwodnicy Marek do użytku minęły już 33 miesiące. Tyle czasu czekają kierowcy na dostosowanie cyklów sygnalizacji świetlnej na al. Piłsudskiego do nowego natężenia ruchu na mareckich drogach.

Ponieważ kolejny termin przeprogramowania sygnalizacji na skrzyżowaniach dawnej DK8 zapowiadany przez Generalną Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad [GDDKiA] już dawno minął, dziś ponownie zwróciłem się do Dyrektora Oddziału Warszawa z prośbą o przedstawienie aktualnego harmonogramu prac.

Czytaj dalej

Piekło kobiet na kazachskim stepie

17 września w rocznicę napaści ZSRR na Polskę w 1939 roku obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka i wspominamy wszystkich tych, którzy zostali zesłani w głąb Związku Radzieckiego. Jednym z miejsc, do którego trafiły nasze rodaczki, by odbyć wyrok, był Akmoliński Obóz Żon Zdrajców Ojczyzny (Акмолинский лагерь жён изменников Родины).

31 maja 2007 roku pod Astaną (stolicą Kazachstanu) w miejscowości Akmoł z inicjatywy ówczesnego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa w miejscu największego obozu pracy dla kobiet z czasów stalinowskich otwarto Muzeum Pamięci Ofiar Represji Politycznych i Totalitaryzmu. Upamiętnia ono ponad 18 tysięcy więźniarek różnych narodowości, które w nieludzkich warunkach w latach 1937-1953 odbywały wyroki za „szpiegostwo”, „wrogą działalność wobec ojczyny”, czy „działalność konspiracyjną na rzecz wrogich narodów”. Dostęp do dokumentacji obozu jest utrudniony, większość akt znajduje się w tajnych archiwach moskiewskich, jednak do tej pory udało się dotrzeć do ponad 7.200 nazwisk, w tym 173 Polek przetrzymywanych w obozie. Liczniejszą grupę więźniarek stanowiły tylko Rosjanki, Ukrainki i Kazaszki. Lista narodowości kobiet, które znalazły się w obozie jest bardzo długa. Do odbycia kary zsyłano tu również m.in. Niemki, Koreanki, Japonki, Białorusinki, Litwinki, czy Gruzinki. 

Do obozu kierowano członków rodzin osób represjonowanych, nazywanych zdrajcami ojczyzny. Choć w nazwie obozu mowa jest o żonach, to w rzeczywistości trafiały tu również siostry, matki i dalsze krewne więźniów politycznych. Kobiety te otrzymywały wyroki od 5 do 10 lat robót poprawczych. Wśród osadzonych zdecydowaną większość stanowiły kobiety z wyższym wykształceniem. W książce „Stronice tragicznych losów” Michaił Zelcer, syn jednej z osadzonych, przytacza wspomnienia ukraińskiej więźniarki Marii Danyłenko: „Była wśród nas leningradzka profesura, prawie cała trupa Opery Charkowskiej, inżynierowie, technicy, budowlani, lekarze, geolodzy, nauczyciele – pewno ze sto zawodów. I jeszcze artyści”. Wśród osadzonych tu kobiet były m.in.: matka Bułata Okudżawy (rosyjskiego kompozytora i dramaturga), żona Michaiła Kalinina (członka Biura Politycznego ZSRR, którego podpis widnieje na decyzji o rozstrzelaniu polskich jeńców wojennych w Katyniu), czy siostra marszałka Michaiła Tuchaczewskiego (dowódcy wojsk bolszewickich w czasie Bitwy Warszawskiej 1920).

Do łagru trafiały również kobiety z małymi dziećmi, które mogły tu przebywać do ukończenia 3 roku życia. Następnie były one odbierane matkom i przekazywane do pobliskich sierocińców, a ich pochodzenie było wymazywane z kartoteki. W samym łagrze urodziło się 1507 dzieci. Były to dzieci kobiet, które trafiły na step będąc już w ciąży lub dzieci urodzonych w wyniku gwałtów dokonanych przez strażników oraz oficerów NKWD na więźniarkach.

Czytaj dalej