Nigdy więcej!

Gdy nieco ponad 2 lata temu odwiedzałem po raz pierwszy teren niemieckiego obozu zagłady i obozu pracy w Treblince, zaciekawiło mnie, czy znajdę na terenie memoriału upamiętniającego ofiary Holokaustu kamień z napisem MARKI.

Jak wynika z dokumentów archiwalnych przed wybuchem II wojny światowej tereny ówczesnej gminy Miasto Marki zamieszkiwało od 800 do 1.000 osób pochodzenia żydowskiego. Podczas niemieckiej okupacji od grudnia 1940 do marca 1942 roku na terenie cegielni Osinki w Pustelniku Niemcy zorganizowali 3 getta, w których stłoczyli ponad 1000 osób, w tym Żydów z Marek, Pustelnika, Strugi i innych miejscowości. Część osób pochodzenia żydowskiego udało się skutecznie ukryć na terenie gminy Marki, choć osobom okazującym pomoc Żydom groziła kara śmierci. Po likwidacji getta z Pustelnika, osoby tam przebywające przepędzono do getta warszawskiego, a stamtąd wielu z nich trafiło transportami śmierci do obozu w Treblince.

Wśród ofiar niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady i obozu pracy, w którym zgładzono około 900 tysięcy osób z 11 krajów, znaleźli się również mieszkańcy ówczesnej gminy Marki. Dzięki nieocenionej pomocy regionalisty Antoniego Widomskiego dotarliśmy do ponad 60 akt osobowych ofiar Holokaustu pochodzących z Marek, którzy stracili swe życie w komorach gazowych Treblinki, jednak liczba mareckich ofiar jest zdecydowanie wyższa. Niemiecki nazistowski obóz zagłady i obóz pracy w Treblince to druga największa po Auschwitz Memorial / Muzeum Auschwitz fabryka śmierci zorganizowana przez represyjny aparat III Rzeszy Niemieckiej. Od lipca 1942 roku aż do zakończenia funkcjonowania obozu w listopadzie 1943 roku stale udoskonalano tu techniki uśmiercania ludzi, by osiągnąć niewyobrażalną liczbę 17 tysięcy ofiar dziennie.

Jednym z najważniejszych miejsc obecnego Muzeum Treblinka / Treblinka Museum jest Pomnik Ofiar Obozu Zagłady w Treblince stojący na miejscu dawnych komór gazowych. W jego centralnej części znajduje się monument nawiązujący architekturą do fragmentu Ściany Płaczu w Jerozolimie. Wokół niego ustawiono kamienie, które mają symbolizować bezimienne macewy. Na wielu z nich wyryto nazwy miejscowości, skąd pochodzą ofiary niemieckiego ludobójstwa.

16 września oddaliśmy sprawiedliwość dziejową i upamiętniliśmy również ofiary Holokaustu pochodzące z Marek w sposób symboliczny odsłaniając kamień z nazwą naszego miasta, który będzie przypominał wszystkim odwiedzającym teren obozu, że na tej nieludzkiej ziemi zgładzono również naszych sąsiadów. Składam podziękowania Dyrekcji Muzeum oraz Jacek Orych Burmistrz Miasta Marki za przychylność dla tej inicjatywy oraz urzędnikom Wydziału Promocji Urzędu Miasta Marki za zorganizowanie wczorajszej uroczystości. Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy wzięli udział w tym wydarzeniu.

Bardzo mnie cieszy liczna obecność młodego pokolenia, na którego barkach spoczywać będzie wkrótce kultywowanie pamięci o tych tragicznych zdarzeniach i niesienie wszystkim przesłania tego miejsca wyrytego w kamieniu – „NIGDY WIĘCEJ”.

Bezpieczniej przy stadionie na Wspólnej

Na terenie całego Miasto Marki trwa odtwarzanie oznakowania poziomego dróg, w związku z nowym rokiem szkolnym. W ramach realizowanych prac powstało nowe przejście dla pieszych na ul. Wspólnej na wysokości wjazdu do Akademia Piłkarska Marcovia – Marki. Zdecydowanie poprawi ono bezpieczeństwo zawodnikom trenującym w naszym klubie. Przejście dla pieszych w tym miejscu zostało zlikwidowane ładnych parę lat temu „przy okazji” realizacji robót kanalizacyjnych w ulicy. Dziś powróciło na swoje miejsce. Podziękowania dla Jacek Orych Burmistrz Miasta Marki za przychylenie się do mojego wniosku w tej sprawie.

Święto Wojska Polskiego

Na pamiątkę wielkiej wiktorii polskiego oręża z 1920 roku 15 sierpnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Tego dnia wspominamy tych, którzy na przestrzeni wieków nie wahali się oddać swoje życie za biało-czerwone barwy i nasz naród. Pamiętamy też o żołnierzach, którzy strzegli i dziś strzegą naszego bezpieczeństwa i bronią międzynarodowego ładu i respektowania praw człowieka biorąc udział w misjach wojskowych.A w sposób szczególny oddajemy cześć weteranom wojennym, którzy swoimi czynami udowodnili, że „jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”. Od kilku lat mam zaszczyt organizować wydarzenia z udziałem kombatantów walk o niepodległość, Honorowymi Obywatelami naszego miasta. Każda taka uroczystość to dla nas wielkie święto. Panie Majorze, Panie Kapitanie, Panie Poruczniku, w tym wyjątkowym dniu składam wielkie podziękowania za Waszą odwagę, heroizm i poświęcenie dla Polski, życząc dobrego zdrowia, które pomoże cieszyć się jak najdłużej Waszą obecnością podczas mareckich wydarzeń patriotycznych. Wszystkim żołnierzom Wojska Polskiego składam wyrazy uznania i szacunku za codzienny trud wkładany w odpowiedzialną służbę dla kraju.

Skrzydła pasji

Są takie dni w roku, kiedy człowiek dostaje niesamowitej energii do działania. Mimo, że ma za sobą niełatwy tydzień pracy, to w niczym to nie przeszkadza, by w weekend znaleźć w sobie dodatkowe pokłady mobilizacji. Szczególnie, gdy do zorganizowania jest mega impreza, która daje dużo frajdy zarówno uczestnikom, jak i samym organizatorom. No po prostu uwielbiam ten stan, gdy można dołożyć swoją małą cegiełkę do czegoś fenomenalnego i choć odrobinę pomóc zmieniać świat na lepsze.

Pomnik upamiętniający ofiary II wojny światowej na Kruczku do rewitalizacji

W ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie w sprawie corocznych uroczystości na Kruczku upamiętniających niemiecką zbrodnię z czasów II wojny światowej na mieszkańcach Marek, Zielonki, Pustelnika i Strugi, w którym uczestniczyli Jacek Orych Burmistrz Miasta Marki oraz Kamil Michał Iwandowski – Burmistrz Miasta Zielonka. Podczas spotkania uzgodniliśmy, że zarówno w tym roku, jak i w kolejnych odbędą się wspólne obchody organizowane przez Miasto Marki i Zielonka – oficjalna strona Miasta. Przygotowana zostanie także wspólnie koncepcja rewitalizacji miejsca upamiętniającego egzekucję mieszkańców 30 lipca 1944 roku. Był to jeden z największych mordów przeprowadzonych na ludności cywilnej na tych terenach przez wojska niemieckie. Ostatecznej liczby ofiar nie udało się ustalić do dziś. Różne źródła podają liczbę od 48 do nawet 150 zamordowanych.

Wspólne uroczystości zaplanowano 30 lipca o godz. 17:00 przy istniejącym pomniku.

Stop brudnej kampanii

Tak właśnie upada etos nauczyciela i niszczą go sami nauczyciele własnymi rękami szczuciem na innych, posługiwaniem się manipulacjami, kłamstwem i oszczerstwami wobec osób, które mogą mieć inne zdanie. Od kilku tygodni obserwuję jak grupka nauczycieli ze Szkoły Podstawowej Nr 4 staje na głowie, by nie dopuścić do przeprowadzenia konkursu na stanowisko dyrektora na otwartych, równych i demokratycznych zasadach, próbując przeforsować siłą kandydatkę bliższą ich sercu.

Manipulując opinią publiczną angażują w tę walkę rodziców mamiąc ich nieprawdziwymi informacjami i namawiając do protestów wobec otwartego konkursu, jaki przeprowadzany był we wszystkich szkołach publicznych. Wszystkie zastosowane procedury w sprawie konkursu na stanowisko dyrektora SP4 odbywają się na podstawie procedur akceptowanych przez Kuratorium Oświaty. Choć orzecznictwo nie jest w tej sprawie jednoznaczne to dość powszechną praktyką jest ogłaszanie ponownych konkursów na stanowiska dyrektora, gdy jest taka możliwość.

Próbę narzucenia retoryki, że ogłoszenie otwartego konkursu na to stanowisko ma służyć „obstawieniu stołka swoim człowiekiem”, chociaż w obecnej sytuacji burmistrz mógłby powołać na dyrektora własnego kandydata nawet przy pełnym sprzeciwie rady pedagogicznej, uważam za kuriozalną i pozbawioną jakiejkolwiek merytoryki. Szanowni Państwo, nie widzicie, że w Waszej argumentacji coś nie gra? Otwarty konkurs ma być mniej demokratyczny i ustawiony w przeciwieństwie do nominacji swojego kandydata bez konkursu i bez głosowania wszystkich stron wchodzących w skład komisji konkursowej, którą stanowią przedstawiciele kuratora, burmistrza, rady rodziców, nauczycieli i związków zawodowych? Drodzy Rodzice, czy widzicie absurd tej sytuacji? Tu nie chodzi o to, aby każdy mógł wystartować w tym konkursie i miał równe szanse. W moim odczuciu tu chodzi przecież o to, aby używając manipulacji zastraszyć organ prowadzący, by wskazał taką osobę, która spodoba się grupie protestujących przeciw konkursowi i zmianom w tej placówce, która mimo, że posiada najlepsze zaplecze infrastrukturalne w Markach, to wyniki w nauce ma niestety najsłabsze.

Oczernianie jednej z kandydatek, która startowała w pierwszym konkursie i robienie z niej pedagoga drugiej kategorii, który ma mniejsze prawa od innych przedstawicieli grona pedagogicznego, tylko dlatego, że jest nauczycielką religii, wplatając w to niczym nieuzasadnione slogany o ideologizowaniu szkoły i realizacji programu ministra Czarnka, uważam za działanie skandaliczne i poniżej honoru. Jest to niczym innym jak przejawem dyskryminacji ze względu na poglądy religijne. A jeśli tę retorykę stosują pedagodzy, którym powierzamy nasze dzieci, aby uczyły wartości młode pokolenie i kształtowały w nim postawy moralne, jest to po prostu obrzydliwe.

Środowisko protestujące przeciwko konkursowi, na swoich sztandarach niesie hasła propagowania szkoły wolnej od ideologii, a przecież same wpisuje się w lewicową retorykę, która eliminuje z życia publicznego osoby, które nie ukrywają swoich przekonań religijnych, choć nie narzucają ich innym. Kandydatka, przeciw której tak bardzo protestuje garść nauczycieli podjudzając rodziców, ma bogate doświadczenie zawodowe, poza pełnieniem funkcji nauczyciela nie tylko lekcji religii, była również dyrektorem przedszkola, a także od niedawna jest wicedyrektorem jednej z mareckich szkół. Czy szkoła ta przeszła przez ten czas jakąś metamorfozę? Czy wszyscy uczniowie byli zmuszani do uczestniczenia w praktykach religijnych? Nikt nigdy nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń, więc skąd ta obawa, że w przypadku objęcia przez tę osobę funkcji dyrektora SP4, szkoła ta stanie się fundamentalnie katolicka?

Z tej samej kandydatki, grono protestujących nauczycieli, próbuje zrobić „polityczkę”, co ma wzbudzić pejoratywny odbiór tej osoby wśród rodziców. Kandydatka ta nie jest i nigdy nie była członkiem żadnej partii politycznej, choć już dopisuje jej się nowy życiorys rozpowiadając plotki, że skoro nauczycielka religii to przecież musi być z PiSu. Fakt, że angażuje się społecznie uczestnicząc aktywnie w działaniach organizacji pozarządowych i realizując inicjatywy lokalne zasługuje na pełen szacunek, a nie krytykę. Przecież to od pracy takich ludzi zmienia się nasze otoczenie, powstają nowe pomysły i udogodnienia dla życia lokalnej społeczności z dala od wielkiej polityki, której w samorządach powinno być jak najmniej. Mieszkańcy sąsiedniej gminy, w uznaniu dotychczasowych zasług w działalności społecznej powierzyli tej osobie funkcję radnej gminy. Czy przez ten fakt osoba ta powinna zostać skreślona jako menedżer placówki oświatowej? Wręcz przeciwnie, bo przecież zdobyte doświadczenie w pracach radzie gminy może zaowocować nowymi, korzystniejszymi dla wszystkich rozwiązaniami, które mogłyby zostać zaimplementowane również w Markach.

Jeśli takimi metodami, jak opisane powyżej, będziemy uczyć nasze dzieci, jak funkcjonować w społeczeństwie stosując taktykę przypominającą metody działania PZPR-owskiego propagandysty Jerzego Urbana to jestem pełen obaw co do kondycji naszego społeczeństwa za kilkanaście-kilkadziesiąt lat. Całe szczęście za rozkręcenie machiny pomówień, półprawd i insynuacji w tej sprawie odpowiedzialna jest tylko niewielka grupa nauczycieli, to niesmak pozostanie zapewne na długo. Wierzę, że już wkrótce Czwórkę czeka świetlana przyszłość, a grono pedagogiczne, składające się z wielu wartościowych i zasłużonych pedagogów, swoją pracą przyćmi wybryki grupki buntowników.

Zasłużeni dla Miasta Marki

W ubiegłym tygodniu, tuż przed sesją rady miasta do galerii honorowych obywateli miasta Marki, o której pisałem już wcześniej, dołączyły osoby uhonorowane tytułem „Zasłużony dla Miasta Marki”.

Tytuł ten, ustanowiony z mojej inicjatywy, przyznawany jest od 2012 roku przez radę miasta jako „wyraz wyróżnienia i uznania za szczególne osiągnięcia na rzecz rozwoju Miasta Marki, a zwłaszcza za zasługi poczynione dla dobra lokalnej społeczności”. W odróżnieniu od tytułu honorowego obywatela, tytuł ten można przyznawać osobom fizycznym, prawny i organizacjom społecznym, jak również można przyznać go pośmiertnie.

Dotychczas tytułem „Zasłużony dla Miasta Marki” uhonorowano 9 osób. Są to, w kolejności przyznania tytułu: kpt. Zbigniew Motyczyński, płk Henryk Raczkowski, Władysław Cygan, Jerzy Kalisiak, Krystyna Klimecka, doc. dr Maria Przybysz-Piwko, Marianna Teodorowicz oraz Elżbieta i Jarosław Sucheccy.

Sylwetki wszystkich wyróżnionych znajdziecie na stronie internetowej Miasto Marki pod adresem: http://www.marki.pl/311-historia_miasta