O BUDŻECIE OBYWATELSKIM W RADIU DLA CIEBIE

20 stycznia w Warszawie po raz pierwszy wystartował budżet obywatelski. Z tej okazji w Polskim Radiu RDC przeprowadzono dwugodzinną audycję poświęconą budżetom partycypacyjnym w Warszawie, Markach i Radomiu. Miałem przyjemność po raz kolejny gościć w radiu i opowiedzieć jak proces wdrażania budżetu obywatelskiego wyglądał w Markach oraz przedstawić zwycięskie projekty.

Całej audycji posłuchać można na stronie internetowej radia.

Reklamy

ODCHODZĘ

Okres bożonarodzeniowy oraz przełom starego i nowego roku sprzyjają refleksjom. Po wielu przemyśleniach podjąłem decyzję, która kiełkowała we mnie od kilku miesięcy. Gdy lojalność wobec partii staje w opozycji do lojalności wobec swojego sumienia i swoich poglądów oraz swojego miasta, nie pozostaje mi nic innego jak rezygnacja z członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Niestety, ale z każdym dniem coraz więcej nas dzieli, niż łączy; nieprzemyślana reforma przedszkolna, brak rozstrzygnięć w sprawie janosikowego, obarczanie samorządów nowymi zadaniami bez zagwarantowanego wsparcia finansowego, nepotyzm… By nie dać sobie złamać kręgosłupa moralnego, zdecydowałem, że dłużej nie mogę iść tą drogą.  „Nikt nie może dwóm panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi.”

Dziękuję wszystkim, z którymi dane mi było współpracować przez te 5 lat zmieniając Polskę i nasze lokalne środowisko. Życzę Wam samych rozsądnych decyzji i przepraszam za wszystko, co złe.

Wyprzedzając pogłoski, jakie zapewne się pojawią, informuję, że następstwem mojego odejścia z PO nie będzie wstąpienie do Polski Razem Jarosława Gowina, ani do Nowej Prawicy. Nie otrzymałem również żadnej propozycji objęcia stanowiska wiceburmistrza lub innej funkcji przez pozostałe środowiska polityczne. W swojej działalności zawsze staram się kierować subiektywnie pojmowanym dobrem ogółu, a nie osobistymi zaszczytami.

rezygn PO

OBAWY O TECHNIKUM

gim1W ciągu ostatnich tygodni w różnych lokalnych periodykach przewijała się kwestia budowy przez starostwo powiatowe technikum w Markach. A wszystko za sprawą burzliwych obrad powiatowych rajców nad uchwałą mającą wprowadzić zmiany do porozumienia, jakie miasto podpisało z powiatem w sprawie wspólnej budowy nowej siedziby dla Zespołu Szkół Nr 1 w ubiegłym roku. Jednak, aby zrozumieć dyskusję (której fragmenty przedstawiamy), jaka odbyła się podczas październikowej sesji rady powiatu i skutki decyzji radnych, należy w kilku słowach przypomnieć całą historię idei budowy nowego technikum wraz z laboratorium w Markach.

W maju 2011 roku rada miasta podjęła uchwałę w sprawie ustalenia założeń, jakie spełniać ma nowy budynek edukacyjny przy ulicy Wspólnej, do którego przeniesie się Zespół Szkół Nr 1. Wówczas podjęto decyzję, że obiekt zaprojektowany zostanie na przyjęcie 800 uczniów gimnazjum oraz 180 uczniów szkoły ponadgimnazjalnej. W październiku 2011 roku na spotkaniu z gronem pedagogicznym ZS1 zorganizowanym przez radnych, w którym udział wziął również burmistrz, ustalono, że wspólnie będziemy dążyć do tego, aby w murach nowego budynku mieściło się technikum informatyczne i liceum ogólnokształcące.

Nieoczekiwany zwrot sytuacji nastąpił w listopadzie 2011, kiedy to na wniosek radnych Wspólnoty Samorządowej i PiS zwołana została nadzwyczajna sesja, podczas której zaproponowane zostało zwiększenie liczby uczniów szkoły ponadgimnazjalnej, która miała stać się technikum nowoczesnych technologii, do 400. Proponowano również budowę nowoczesnego laboratorium na potrzeby technikum, którego koszt miał pokryć powiat. Zaproszeni na sesję przedstawiciele Wspólnoty wicestarosta Konrad Rytel oraz radny powiatu Adam Kopczyński przekonywali, że powiat ma wolę oraz środki na wybudowanie nowoczesnej szkoły w Markach. Jednak nie byli w stanie przedstawić ani źródeł finansowania, ani wielkości środków, jakie powiat ma zainwestować w Markach. Za to mareccy radny Wspólnoty wcielili się w rolę rzeczników prasowych starostwa powiatowego. Tomasz Paciorek dowodził, że Marki mogą dostać od powiatu nawet 17 mln złotych, a radny Marek Szczepanowski wyjaśniał, że laboratorium to przecież stół i młotek, więc zbyt dużo pieniędzy na taką szkołę powiat nie potrzebuje.

Wówczas radni MSG i PO, widząc jak niepewny jest potencjalny mariaż z powiatem w sprawie wspólnej budowy szkoły, zaproponowali zmiany w założeniach do budowy polegające na rozdzieleniu budynku gimnazjum z częścią sportową i rekreacyjną od budynku technikum i laboratorium realizowanego przez powiat, dzięki czemu opóźnienia w budowie części powiatowej, czy też wycofanie się powiatu z tej inwestycji nie zagrozi w żaden sposób budowie nowego budynku gimnazjum, w którym, jeżeli zajdzie taka potrzeba, znajdzie się również miejsce na szkołę ponadgimnazjalną. W ten sposób zabezpieczone zostały interesy miasta.

Na pierwsze zgrzyty przy współpracy miasta z powiatem przyszło nam czekać do sierpnia 2012 roku. Wtedy to w miejskim urzędzie odbyło się połączone posiedzenie dwóch komisji rady powiatu, na którym powiatowi rajcy mogli zapoznać się z wizualizacją koncepcji, jaka zwyciężyła w konkursie architektonicznym. Wówczas wśród radnych reprezentujących powiat wołomiński pojawiły się pierwsze głosy, że powiatu może nie stać na taką szkołę, że w dobie kryzysu demograficznego tworzenie nowej szkoły ponadgimnazjalnej to duże ryzyko. Nie brakowało również sugestii, że jeśli Marki chcą, aby taka szkoła powstała, to powinny same wesprzeć finansowo również część budowaną przez powiat. Dało się zauważyć, że radni o sprawie budowy szkoły w Markach wiedzą niewiele lub nic, mimo, że od wizyty wicestarosty Rytla i radnego Kopczyńskiego na sesji rady miasta minęło ponad pół roku.

 O tym, kto miał rację w sprawie możliwości finansowych wybudowania technikum wraz z laboratoriami przez powiat przekonaliśmy się, gdy władze powiatu niedługo po posiedzeniu komisji przedłożyły mareckim radnym treść porozumienia pomiędzy miastem a powiatem dotyczącego współpracy przy budowie gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej wraz z laboratorium. W porozumieniu zawarto, iż to miasto ma wziąć na siebie odpowiedzialność za pozyskanie środków zewnętrznych dla powiatu, dzięki którym możliwe będzie sfinansowanie części powiatowej inwestycji, a tempo budowy szkoły ponadgimnazjalnej powiat uzależnia od pozyskania zewnętrznego finansowania. Wtedy okazało się, że kasa powiatu jest pusta, a decyzja o podzieleniu inwestycji na dwie niezależne części była strzałem w dziesiątkę, bo powiat nie spowolni wyczekiwanej od wielu lat budowy nowego budynku gimnazjum.

Konieczność przeprojektowania sali widowiskowo-sportowej, która nie spełniła oczekiwań radnych, na salę widowiskowo-koncertową, a także przede wszystkim konieczność zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla działek, na których wybudowany zostanie kompleks oświatowy, wydłużyły proces przygotowania dokumentacji projektowej inwestycji, która ma zostać przekazana odpłatnie powiatowi. Prace nad wyeliminowaniem ewidentnego błędu urzędniczego z planu zagospodarowania rozpoczęły się jesienią 2012 roku. Rada miasta, korzystając z okazji przedłużających się procedur planistycznych, świadomie dokonała zmian w założeniach, aby efektywnie wykorzystać ten czas. Nowy plan zagospodarowania przestrzennego zacznie obowiązywać prawdopodobnie dopiero w styczniu 2014 i wówczas możliwe będzie uzyskanie pozwolenia na budowę. Długotrwałe procedury wymusiły zmianę treści porozumienia pomiędzy Markami a powiatem, w którym to zapisana jest data przekazania przez projektantów gotowej dokumentacji projektowej oraz okres, w jakim odbywają się narady techniczne, w których bierze udział również przedstawiciel powiatu. W celu prezentacji postępów przy procesie projektowania kompleksu oraz wyjaśnienia kwestii proceduralnych na październikową sesję rady powiatu zaproszony został Michał Woźnicki, prezes Mareckich Inwestycji Miejskich – spółki powołanej przez miasto do zaprojektowania i wybudowania nowej siedziby dla ZS1.       

Prezes Woźnicki, na prośbę starosty Piotra Uścińskiego przedstawił postępy prac nad projektem szkoły, zarówno części powiatowej, jak i miejskiej. Odpowiadając na pytania starosty omówił również montaż finansowy inwestycji, wyjaśniając, iż głównym źródłem pozyskania środków na budowę będzie wyemitowanie przez spółkę obligacji. Ponadto, jesteśmy na dobrej drodze do pozyskania środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (ok. 12 mln zł  dotacji oraz częściowo umarzalnej pożyczki dla części budowanej przez miasto). Spółka będzie zabiegała również o środki z nowej perspektywy unijnej.

Informacje te nie zadowoliły radnych i stały się przyczyną gorącej dyskusji nad sensem budowy szkoły w Markach. Zarzewiem konfliktu było niezaproszenie przedstawiciela powiatu na jedną naradę techniczną. Wpływ na przebieg rozmowy miała również prezentacja przedstawiona na początku sesji obrazująca stan oświaty w powiecie, z której wynikało jednoznacznie, że kryzys demograficzny nie sprzyja budowaniu nowych szkół. Jednak powiatowi radni nie znali danych pochodzących z Marek, gdzie mimo wspomnianego kryzysu demograficznego liczba uczniów w mareckich szkołach podstawowych stale rośnie. Ponadto w Markach budowana będzie nie zupełnie nowa szkoła, ale nowa siedziba dla istniejącego od lat Zespołu Szkół Nr1.

Stosunek władz powiatu do budowy technikum w Markach może zobrazować poniższy fragment dyskusji, jaka odbyła się podczas sesji rady powiatu 22 października br.:

Radny powiatu Ireneusz Maślany (Wołomin): Szanowni Państwo.  Jak słuchałem starosty, ja myślałem, że to mówi radny, pyta radny co w temacie współpracy powiatu z samorządem mareckim. To było niesamowite, to znaczy to, że samorząd marecki /…/ zaprzestał współpracy całkowitej z powiatem. Przed chwilą sobie przypomniałem te porozumienie i porozumienie to zobowiązuje do ścisłej współpracy z powiatem. To porozumienie mówi o pozyskiwaniu środków, gdzie miasto Marki jakby koordynuje pozyskiwanie środków. A my dowiadujemy się, że tych środków zewnętrznych nie ma. Czyli jakby ten cały pomysł na tą szkołę, bo jeżeli ktoś miałby dać te pieniądze, to można powiedzieć: może warto wchodzić, tak jak to jest z tymi środkami pomocowymi. Natomiast, jeżeli pomysłem na budowę szkoły, rozumiem, że od strony Marek są obligacje, czy kredyt, czy pożyczka, no to ja nie widzę, żeby po stronie powiatu taki pomysł zyskał akceptację rady. To jest niemożliwe przy tej sytuacji. Powiem: no tak nie może być. Pan prezes, z pełnym szacunkiem, i tak dobrze, że jest z nami, bo tak to byśmy nic zupełnie nie wiedzieli. Byśmy tak między sobą mogli podyskutować, natomiast wiedzy żadnej odnośnie tej inwestycji. I mówi, że listopad, natomiast listopad nierealny, no to to się nie broni.  Ta uchwała się, po prostu, nie broni. Myślę, że trzeba by dać czas Markom i jednocześnie zarządowi powiatu na przeanalizowanie, czy wy w ogóle chcecie współpracować, czyli zarząd powiatu i burmistrz Marek, czy to jeszcze ma sens. Jeżeli to tak się odbywa, odbywają się prace projektowe (rozumiem, że ten projekt obejmie również część powiatową, nie tylko część marecką, bo byśmy nic do tego nic nie mieli) i okazuje się, że nie pyta się powiatu, co chce i jak to ma wyglądać. To jest szok, to jest po prostu zupełnie niezrozumiałe. Czyli co? Zostanie ten projekt rzucony na stół i powiat ma przyjąć, że tak ma być, że to jest fajne. Dla mnie to nie jest fajne i głosowanie w mojej ocenie powinno być, ale zdecydowanie nie przyjmować tego typu uchwały.

Prezes MIM Michał Woźnicki: Otóż, współpraca między powiatem a spółką i gminą była od momentu pracy konkursowej, przez prace nad koncepcją pokonkursową, jak i również nad projektem budowlanym. Zawsze obecny był przedstawicieli starostwa na naradach technicznych, natomiast przedłużało się głównie z powodu budynku, który jest projektowany przez miasto – budynek sportowy. Tym się głównie zajmowaliśmy przez ostatnie pół roku, jeśli nie dłużej. W związku z powyższym prace projektowe związane z  budynkami starostwa były praktycznie zakończone na początku przyszłego roku i na wszystkich naradach technicznych przedstawiciel powiatu był. W związku z powyższym nie można stwierdzić, że powiat nie był informowany o tym. Tu się nie zgodzę z tym. Projekt wykonawczy, który otrzymaliśmy ostatnio, no rzeczywiście, nie został do państwa przesłany i tutaj przyjmuję za to odpowiedzialność. Natomiast projekt wykonawczy jest tak naprawdę bardzo szczegółowym opracowaniem tego, co zostało opracowane w projekcie budowlanym. A projekt budowlany został państwu przedstawiony i mieliście możliwość, państwo, się z nim zapoznania, także, nie mogę zgodzić się z tym, że państwo o niczym nie wiecie.

Starosta Piotr Uściński: /…/ Ja nie sugerowałem, że nie było między nami współpracy, panie prezesie, tylko wyraziłem oburzenie, bo właśnie na sesji dzisiaj dowiedziałem się, że wczoraj była narada techniczna, związana z projektem wykonawczym, a wczoraj też dowiedziałem się z treści maila od spółki, że w ogóle ten projekt wykonawczy został złożony i można było przez 30 dni projektantowi wnosić zastrzeżenia do tego.  W ogóle nie zostaliśmy o tym poinformowani. No to jest naprawdę brak współpracy, panie prezesie.

Radny powiatu Jerzy Mikulski (Wołomin): Proponuję zamknąć dyskusję, bo co chwila mamy lepsze ciastko. Rozumiem, że pan prezes twierdzi, że 30 dni leży projekt w starostwie, a starosta mówi, że wczoraj dostał informację w tej sprawie.

Ostatecznie radny Mikulski złożył wniosek o wstrzymanie dalszego procedowania nad projektem uchwały wprowadzającym zmiany w porozumieniu i odesłania go do zarządu powiatu i odpowiedniej komisji rady powiatu, aby dać czas powiatowi i Markom na wyjaśnienie wszelkich niejasności. Wniosek ten nie zyskał akceptacji. Rada powiatu przychyliła się natomiast do wniosku radnego Maślanego i stosunkiem głosów 4 za, 2 wstrzymujące, 13 przeciw projekt uchwały został odrzucony.

gim3Czy oznacza to, że Marki ostatecznie straciły szansę na jakiekolwiek środki z powiatu na budowę szkoły przy Wspólnej? Całe szczęście nie. O ile, w rozpoczęcie budowy części powiatowej w przyszłym roku, tak jak planuje to miasto w przypadku budynku gimnazjum, już chyba nikt nie wierzy. Jednak porozumienie, w którym powiat zobowiązał się do pokrycia kosztów projektu technikum i laboratorium, wykonywanego na specjalne życzenie powiatu, nadal obowiązuje, mimo, że rada powiatu nie zgodziła się na wprowadzenie nowych terminów. Powiat nadal zobowiązany jest do zapłacenia za projekt swojej części inwestycji, ponieważ termin sporządzenia dokumentacji projektowej zawarty w porozumieniu odnosi się do wykonawcy dokumentacji projektowej, który nie jest stroną porozumienia.

Jako radni miasta Marki dołożymy wszelkich starań, aby umożliwić powiatowi wybudowanie nowoczesnego technikum w naszym mieście, jednak obawiam się, że nasza dobra wola może okazać się zbyt mała przy braku dobrej woli władz powiatu. Niestety, szumne zapowiedzi o wielkich pieniądzach z powiatu dla Marek okazują się pustymi słowami. Całe szczęście, że w tej całej rozgrywce o wypromowanie się na powiatowych inwestycjach w Markach, zabezpieczony został interes miasta i trudna współpraca (lub jej brak) z powiatem nie wpłynie na budowę budynku gimnazjum.

O wątpliwościach związanych ze współpracą z powiatem wołomińskim przy budowie nowej siedziby dla Zespołu Szkół Nr1 pisałem już pod koniec 2011 roku w pierwszym numerze Ekspresie Mareckiego.