Z INICJATYWY…

Dwa słowa w jednej informacji mogą wywołać burzę. Przekonał się o tym radny Tomasz Paciorek, któremu „dostało się” za wpis na stronie internetowej urzędu miasta. Strona urzędu miasta do tej pory zachowywała chociaż pozory apolityczności. Zwykle zamieszczane wiadomości rozpoczynały się od słów: tego to a tego dnia miało miejsce, odbyło się, zostało zorganizowane… Jednak w przypadku informacji o pchlim targu wiadomość rozpoczynała się od słów: „Z inicjatywy radnego Wspólnoty Samorządowej Tomasza Paciorka /…/.”

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że po raz pierwszy na urzędowej stronie pojawiła się nazwa organizacji, którą reprezentuje dany radny oraz to, że jak się później okazało, inicjatywa należała do kogoś innego. Zapewne trudno winić za zaistniałą sytuację radnego, który chcąc rozpropagować ideę, jaka narodziła się w internecie, nie ma wpływu na to, co i w jakiej formule ukazuje się na stronie urzędu miasta.

Mając w pamięci całą tę sytuację radny ustrzegł się podobnego błędu i w jednej z lokalnych gazet zamieszczając informację o planowanej instalacji biletomatu przy urzędzie miasta nie pokusił się o słynną formułę: „z inicjatywy”, ograniczając się do suchej informacji, że urząd wystosował wniosek do ZTMu. I chwała mu za to, ponieważ wniosek nie został złożony z inicjatywy urzędu, czy też burmistrza. Nie był to nawet pierwszy wniosek w tej sprawie.

Po raz pierwszy o możliwości zainstalowania biletomatu przy przystanku Rejtana mówiłem podczas sesji Rady Miasta 25 kwietnia br., a następnie wystosowałem wniosek do Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie w tej sprawie, na który otrzymałem pozytywną odpowiedź z prośbą o oddelegowanie urzędnika miejskiego, który ustali szczegóły. Jednak skłamałbym pisząc, że biletomat zostanie zainstalowany „z inicjatywy radnego Platformy Obywatelskiej Pawła Pniewskiego”. Pierwsze sygnały w tej sprawie otrzymałem drogą mailową od mieszkańców i to właśnie oni są inicjatorami postawienia biletomatów w Markach. Drugi biletomat zainstalowany zostanie prawdopodobnie na rogu al. Piłsudskiego i ul. Szkolnej.

Reklamy

STAROSTWO WYBUDUJE, ALE NIE WIE CO I NIE WIE ZA CO

Szkolnictwo ponadgimnazjalne w Markach stoi dziś nad przepaścią. Co chwilę kolejne gwoździe do trumny wbija starostwo powiatowe w Wołominie, ale również i mareckie instytucje nie są tu bez winy. Z planowanego technikum informatycznego i liceum ogólnokształcącego udało się w obecnym roku szkolnym uruchomić jedynie liceum. Powód? Słaba kampania informacyjna oraz pominięcie Zespołu Szkół Nr1 przez powiat w elektronicznym systemie rekrutacji.

Rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych z terenu powiatu wołomińskiego odbywała się za pomocą elektronicznego systemu rekrutacyjnego, analogicznego do tego, który funkcjonuje od lat w Warszawie. Wydany został również w formie papierowej „Informator o szkołach ponadgimnazjalnych”. W jednym i drugim miejscu zabrakło informacji o rekrutacji do technikum informatycznego i liceum ogólnokształcącego w Markach. Na domiar złego, informacji zabrakło chociażby na stronie internetowej urzędu miasta, czy też w biuletynie „Informacje z Ratusza”, który trafia do skrzynek pocztowych mieszkańców Marek. Aż dziw bierze, że w tak konspiracyjnych warunkach udało się otworzyć chociaż jedną klasę liceum.

Można przypuszczać, że taka sytuacja jest wręcz na rękę starostwu, które udaje, że chce wybudować w Markach nowoczesną szkołę. Jednak jak szkolnictwo ponadgimnazjalne w Markach umrze śmiercią naturalną, nie trzeba będzie troszczyć się o budynek dla niego. 26 lipca br. w Urzędzie Miasta Marki odbyło się posiedzenie Komisji Rozwoju Gospodarczego i Rolnictwa Rady Powiatu Wołomińskiego, podczas którego debatowano nad budową technikum w Markach jako części składowej nowego obiektu oświatowo-rekreacyjnego budowanego przy ul. Wspólnej. Z wypowiedzi poszczególnych radnych wynikało, że ktoś wmanewrował Radę Powiatu w realizację tej inwestycji.

Niektórzy radni mówili, że przecież spodziewają się dofinansowania zewnętrznego tej inwestycji nawet w 100%, więc pieniądze nie są przeszkodą, inni dziwili się dlaczego obok budynku technikum projektowany jest budynek laboratoriów i kto na to zezwolił, jeszcze inni zastanawiali się jaki profil tej szkoły proponują władze Marek, mimo, że pomysł na budowę tej szkoły wyszedł z powiatu, a konkretnie od radnego Wspólnoty Adama Kopczyńskiego i to powiat powinien zdecydować o kierunku kształcenia.

Zaniepokojony tą sytuacją radny powiatu Paweł Porębski (PO) wystosował interpelację w tej sprawie do starosty wołomińskiego Piotra Uścińskiego (PiS). Jeśli radni powiatu, którzy w drodze uchwały przyjęli porozumienie pomiędzy powiatem a miastem w sprawie budowy szkoły, nic nie wiedzą to może starosta podzieli się szczegółami tej inwestycji?

Odpowiedź starosty można określić krótko: kpina z naszego miasta i lekceważenie. Okazuje się bowiem, że również starosta nie wie co to ma być za szkoła, skąd wziąć na nią pieniądze i ile będzie kosztowała. Gdzie podziały się środki się powiatu na tę inwestycję? Radny Wspólnoty Tomasz Paciorek podczas pamiętnej listopadowej nadzwyczajnej sesji o 17 milionach od starostwa mówił: „ja biorę!” Dziś okazuje się, że powiat ma środki dla Marek, ale tylko 2,5 mln zł. Resztę za powiat muszą zdobyć Marki, jeśli budowa szkoły ponadgimnazjalnej ma dojść do skutku.

Przedstawiam pytania radnego i odpowiedzi starosty na temat budowy szkoły ponadgimnazjalnej w Markach, na wstępie zastrzegam, że nic nie pominąłem w odpowiedziach, a odpowiedzi są przyporządkowane do właściwych pytań. Miłej lektury:

Paweł Porębski: Jaka jest szansa na pozyskanie dofinansowania zewnętrznego na tę inwestycję i jakiego rzędu? Co z funduszami norweskimi?
Piotr Uściński: Zgodnie z § 3 ust. 2 Porozumienia zawartego pomiędzy Powiatem Wołomińskim a Miastem Marki dnia 10 września 2012 r. w sprawie podjęcia współpracy przy budowie obiektów gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej przy ul. Wspólnej w Markach, Miasto Marki i Powiat wspólnie podejmą działania zmierzające do uzyskania przyszłego dofinansowania budowy w/w obiektów ze środków zewnętrznych. Miasto będzie koordynowało i kierowało działaniami związanymi z przygotowaniem stosownych wniosków, dlatego też to Miasto może udzielić odpowiedniej informacji w tym zakresie.

PP: Ile wynosi kosztorys budowy części „powiatowej”?
PU: W obecnej chwili nie ma takiego kosztorysu. Taki kosztorys nie był elementem pracy konkursowej na koncepcję budowy obiektu w Markach. Na prośbę przedstawiciela Powiatu Naczelnika Piotra Gontarskiego, zwycięzcy konkursu dokonali szacunkowej wyceny inwestycji na kwotę 0k. 11 milionów złotych. Wycena ta nie została przedstawiona w formie kosztorysu.

PP: Czy Zarząd Powiatu ustalił profil szkoły, która zostanie uruchomiona w tym budynku?
PU: Zarząd Powiatu nie ustalił jeszcze profilu szkoły. W tym zakresie wskazać jednak należy Uchwalę Nr XI-104/2011 Rady Powiatu Wołomińskiego z dnia 26 października 2011 r. w sprawie kierunków rozwoju oświaty ponadgimnazjalnej w szkołach prowadzonych przez Powiat Wołomiński, która wskazuje na potrzebę utworzenia technikum zorientowanego na
kształcenie w zakresie nowoczesnych technologii w przemyśle.

PP: Czy potrzebne nam są warsztaty, jako oddzielny budynek, który ma zostać wybudowany ze środków powiatu?
PU: Na żądanie Powiatu pomiędzy budynkami ma być wybudowany odpowiedni łącznik.

PP: Jaki jest koszt wyposażenia tych warsztatów zgodnie z przyjętym profilem szkoły?
PU: W chwili obecnej koszt ten nie jest znany.

PP: Czy na wzór marecki Zarząd Powiatu rozważa powołanie spółki komunalnej, która zajęłaby się budową tego obiektu, dzięki czemu zaoszczędzilibyśmy podatek VAT?
PU: Zarząd rozważy inne możliwości, w tym powołanie spółki. Decyzja w tym zakresie może zostać p0djęta po ustaleniu źródeł finansowania budowy.

PP: Czy istnieje analiza ile osób znalazłoby zatrudnienie w nowej szkole i ile wyniesie roczny wydatek z budżetu powiatu na wynagrodzenia i pochodne?
PU: Nie ma jeszcze takich analiz.

Odpowiedź na interpelację w sprawie budowy szkoły ponadgimnazjalnej w Markach

 

SPORY DO KIESZENI

Stali czytelnicy mojego bloga doskonale wiedzą, że bardzo często jestem nieprzejednanym cenzorem poczynań burmistrza, dlatego mogą się poczuć lekko zaskoczeni. Są jednak takie momenty, kiedy trzeba schować spory do kieszeni i stanąć wspólnie w jednym szeregu. Takimi momentami są niewątpliwie celebracje rocznic wielkich wydarzeń w naszej historii. Dlatego też skierowałem do burmistrza list z podziękowaniem za zaangażowanie w organizację obchodów 92. rocznicy Bitwy Warszawskiej, który publikuję również na swoim blogu.

Marki, 6 września 2012 roku

Paweł Pniewski
Radny Miasta Marki

Pan
Janusz Werczyński
Burmistrz Miasta Marki

Szanowny Panie Burmistrzu,

14 sierpnia 2012 roku w Markach odbyły się uroczyste obchody 92. Rocznicy Bitwy Warszawskiej. Obchody, jako pierwsza marecka uroczystość, objęte zostały honorowym patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który skierował specjalny list do uczestników uroczystości.

W imieniu zespołu organizacyjnego przygotowującego mareckie obchody pragnę wyrazić głębokie wyrazy wdzięczności za wszelką pomoc uzyskaną przy organizacji uroczystości uzyskaną bezpośrednio od Pana oraz podległych Panu pracowników administracji samorządu Miasta Marki.

Wierzę, że wspólnie udało nam się stworzyć niezapomniane wydarzenie, które zapisze się w historii naszego Miasta. Jestem pewien, że nasz trud włożony w organizację mareckich Apeli Pamięci z okazji kolejnych rocznic Bitwy Warszawskiej zaowocuje w postaci zwiększonej świadomości wśród mieszkańców Marek o bohaterskich czynach, jakie rozegrały się na przedpolach Warszawy w sierpniu 1920 roku, a organizacji Apeli Pamięci podejmować się będą również przyszłe władze samorządowe Miasta Marki.

Niech ta uroczystość wpisze się na dobre do mareckiego kalendarza patriotycznych obchodów.

Łączę wyrazy szacunku,
Paweł Pniewski

NOWY ROK SZKOLNY ZA PASEM!