To już rok

komorowski

Dziś mija dokładnie rok odkąd objąłem mandat radnego miasta Marki bieżącej kadencji, a radni powierzyli mi funkcję przewodniczącego rady. Ten rok upłynął bardzo pracowicie pod znakiem wyzwań związanych z edukacją i środowiskiem. Przyszedł czas na krótkie sprawozdanie z mojej pracy.

W ciągu ostatniego roku rada miasta obradowała na 14 sesjach podejmując łącznie 207 uchwał. Jestem autorem lub współautorem 26 z nich. Tak jak obiecywałem podczas kampanii wyborczej, organizowałem swoje dyżury zarówno w ratuszu, jak i w Centrum Aktywności Fabryczna 3 w godzinach przystępnych dla mieszkańców. Mój telefon jest dostępny na stronie internetowej urzędu, dzięki czemu każdy zainteresowany mógł ze mną porozmawiać i umówić się na spotkanie w dogodnym dla niego terminie. Jako nieliczny radny w powiecie prowadzę bloga, na którym dokumentuję swoją działalność (pniewski.wordpress.com)

Podczas minionych 12 miesięcy nie brakowało chwil satysfakcji, np. kiedy otwieraliśmy nowe placówki edukacyjne: zmodernizowane przedszkole przy Dużej, budynek przedszkola przy Okólnej, czy budynek edukacyjny MCER. Cieszy także stopniowa poprawa infrastruktury w moim okręgu: nowe nawierzchnie zyskały ulice Ustronie, Bema i Czackiego, przy Sportowej niebawem zostanie oddany do użytku centralny plac rekreacji, a na Bandurskiego i Okólną zawitały zapowiadane autobusy. Wielką dumą są dla mnie 2 odznaczenia, które otrzymałem w dziedzinie utrwalania pamięci o dziejach Polski i jej bohaterach: medal Pro Memoria nadany przez Szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz honorowe odznaczenie Związku Żołnierzy Armii Krajowej nadane z okazji jubileuszu XXX-lecia Związku.

Nie brakowało także bardzo gorzkich chwil. Chyba najtrudniejszą decyzją do podjęcia był wybór metody naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami. Wszyscy mieliśmy świadomość, że żadna z możliwych metod, na jakie zezwala ustawa nie jest sprawiedliwa i każda wzbudza kontrowersje, jednak musieliśmy wybrać w tym momencie „mniejsze zło”. Takich momentów, kiedy to samorząd ma związane ręce przez niedoskonałe prawo tworzone na Wiejskiej zdarza się, niestety, coraz więcej.

Dodać do tego trzeba morze hejtu, oskarżeń i wyzwisk przelewające się prawie codziennie przez Internet i coraz skuteczniej zniechęcające do jakiejkolwiek pracy na rzecz innych. Coraz częściej zadaję sobie pytanie: czy to wszystko, co robimy jest warte tych obelg, które uderzają nie tylko w nas, ale również w nasze rodziny?

Jeśli miniony rok był trudny, to jak nazwać ten nadchodzący wiedząc, że decyzje rządu spowodowały zmniejszenie naszych dochodów, a zadania zlecone realizowane na rzecz administracji państwowej są coraz mniej dotowane z budżetu państwa? Do tego ustawowe zmiany w systemie odpadów w żaden sposób nie przyczyniły się do obniżenia stawek narzucanych przez firmy odbierające odpady, choć tak bardzo liczyły na to samorządy. Jeśli dodamy do tego konieczność zabezpieczenia środków na obiecane przez rząd podwyżki w oświacie, które zostaną jednak sfinansowane ze środków samorządowych, bo rząd nie doszacował tych wartości, to rok przyszły jawi się jako czas stagnacji w inwestycjach samorządowych. Jednak głęboko wierzę, że mimo tych wszystkich przeciwności, również w kolejnych latach będziemy mogli zaobserwować rozwój miejskiej infrastruktury.

Rozpoczynając kadencję miałem nadzieję, że upłynie ona pod znakiem merytorycznych dyskusji, sprawnego działania rady miasta i realizacji wielu potrzebnych inicjatyw, bo wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia w naszym mieście. Chyba się nie pomyliłem, bo mając w pamięci 2 poprzednie kadencje, obrady aktualnego składy rady wydają mi się najmniej konfliktowe. Wyjątkowo rzadko zdarzają się na naszych sesjach awantury, nieczęsto obserwuję też populistyczne tyrady, które zwykle są domeną opozycji. Chciałbym podziękować za to wszystkim radnym, z którymi zasiadam przy stole.

Szczególne podziękowania kieruję do radnych z mojego klubu TAK, zmieniamy Marki!, którzy wspierają mnie w wypełnianiu swojej funkcji oraz przewodniczących Komisji, którzy sprawnie kierują ich obradami, co usprawnia pracę całej rady. Dziękuję także grupie radnych z PiS, którzy potrafią wznieść się ponad podziały i mimo, że jako opozycja mają święte prawo krytykować rozwiązania proponowane przez burmistrza, to jednak dobro naszego miasta przedkładają ponad interes polityczny i dalecy są od politykierstwa i propagandowych zachowań.

Słowa podziękowania kieruję także do burmistrza Jacka Orycha, jego zastępców oraz pracowników urzędu i miejskich instytucji. Niedawno odnalazłem relację z pierwszej sesji rady miasta, która zatytułowana była od słów fragmentu przemówienia burmistrza: „razem możemy więcej”, co sprawdziło się przez ten rok. Odpowiednio opracowane projekty uchwał i materiały informacyjne na sesję zdecydowanie pomagają zarówno w prowadzeniu obrad, jak i w podejmowaniu właściwych decyzji.  Oby tych właściwych decyzji dla miasta było jak najwięcej w kolejnych czterech latach.

fot. Jarosław Marek Komorowski/Życie Powiatu na Mazowszu