GDZIE SIĘ PODZIALI MARECCY KANDYDACI?

W zbliżających się wyborach parlamentarnych na kartach do głosowania znajdziemy aż 20 kandydatów z powiatu wołomińskiego ubiegających się o mandat posła. Wśród nich są dwie mareckie kandydatury. Jednak można zadać sobie pytanie: gdzie się podziali Ci mareccy kandydaci?

Parafrazując naszego wieszcza: są, ale jakoby ich nie było. Pani Sylwia Matusiak startująca z PiSu przez całą kampanię jest zupełnie niewidoczna. Nie widać jej ulotek, plakatów, ani widu, ani słychu programu wyborczego, jakiegokolwiek zaangażowania w kampanię wyborczą. Chyba mareckie struktury partii Kaczyńskiego strzeliły sobie w kolano. Do tej pory prężne i aktywnie działające nie potrafiły wykorzystać startu lokalnego kandydata, zapraszały natomiast osoby z spoza powiatu wołomińskiego. Jaki był tego powód, możemy się tylko domyślać.

Nieco lepiej przedstawia się sytuacja drugiego mareckiego kandydata, Jana Orłowskiego startującego z listy PJN. W jednej z lokalnych gazet tej kandydaturze poświęcona była cała strona. Aktywność pana Jana zauważyć można w internecie, jednak na mareckich ulicach jest on zupełnie niewidoczny.

Z pozostałych kandydatów z powiatu swoim zaangażowaniem zaimponowały mi trzy osoby, pani Dybowska-Kluk, startująca z list partii Pawła Kowala, Bożena Pakuła z PSL oraz Igor Sulich startujący z 11 miejsca na liście PO. Igor już dwukrotnie odwiedzał Marki. 3 września rozdawał materiały wyborcze i rozmawiał z mieszkańcami przy ulicy Małachowskiego oraz w miniony wtorek w okolicy centrum handlowego M1. W czwartkowe popołudnie również postawi na bezpośredni kontakt z mieszkańcami Marek na ulicach. Ponadto plakaty Igora zapraszające na swoją stronę internetową wiszą na każdym słupie ogłoszeniowym oraz wzdłuż alei Piłsudskiego. Zauważyłem również kilka banerów rozwieszonych przy mareckich ulicach.

Po zaangażowaniu w kampanię widać komu zależy na tym, by reprezentować nasz powiat w sejmie. Wierzę, że ten entuzjazm szybko nie osłabnie po wyborach w przypadku otrzymania mandatu posła. Igorze, pozostaje mi tylko życzyć powodzenia 9 października! Wszystko w rękach wyborców.