RATUJEMY MARKI

Po tegorocznych problemach z podtapianymi ulicami i działkami w Markach, materiały PO z kampanii samorządowej zaczęły przybierać wymiar dosłowny. Z kołami i bojami ratunkowymi w rękach apelowaliśmy: uratujmy Marki. Mimo, iż była to metafora nawiązująca do wielu sfer działań mareckiego samorządu, a raczej ich braku, to dziś już wiemy, że pierwszym wyzwaniem przed jakim stanęła nowa Rada Miasta jest walka z wodą.

Możemy już z satysfakcją powiedzieć, że nie było to jedynie mydlenie oczu mieszkańcom, chęć zwrócenia na siebie uwagi, czy próba „dokopania” komuś. Kolejne przetargi na renowację rowów komunalnych i odwodnienie ulic są rozstrzygane z pozytywnym skutkiem. Do prac wykonywanych w tym roku już wkrótce dołączy m.in. odwodnienie ulicy Okólnej. Dzieci idące piechotą do Szkoły Podstawowej Nr 1, jak i te zmierzające na przystanek przy Kościuszki będą mogły odetchnąć z ulgą. Skończy się oblewanie wodą z błotem, barykady z workami z piaskiem układane przy ulicy przez mieszkańców, czy też tony błota na chodniku, których nikt nie chce uprzątnąć, mimo wielu próśb.

W przypadku sytuacji na Okólnej ktoś może zarzucać niegospodarność. Nawierzchnia ulicy dopiero co została odtworzona po budowie kanalizacji sanitarnej, a teraz trzeba w kawałku znów ją zrywać. Niestety, taki widok będzie codziennością w Markach, ponieważ prace kanalizacyjne na żadnej z ulic nie przewidują odwodnienia, a ulice, na których odtworzono nawierzchnię po pracach kanalizacyjnych pokazują, że problem zalanych ulic i posesji będzie narastał.

Dopiero nadzwyczajna sesja Rady Miasta sprawiła, że środki na kanalizację deszczową w Okólnej zostały znalezione, ale już po zakończeniu prac, co skutkuje ponownymi pracami w ulicy i dodatkową uciążliwością dla mieszkańców. Projekt budowy kanalizacji sanitarnej nastawiony jest na ilość, a nie na jakość. Ma objąć jak największą część miasta, jednak, jak już wspomniałem, bez budowy odwodnienia ulic. Fakt ten musiał być skrzętnie ukrywany skoro nawet radni poprzedniej kadencji są zdziwieni brakiem budowy odwodnienia, jak również niektórzy urzędnicy mareckiego magistratu. Również wśród mieszkańców widać konsternację, gdy dowiadują, że po zakończeniu prac w ulicy woda nadal będzie spływać im na posesje.

Podczas debaty burmistrzowskiej w ubiegłym roku z ust burmistrza padły słowa: „jest dzieło do dokończenia i ja wiem, jak to zrobić”. Jak się okazuje duża część osób, która na burmistrza oddała swój głos nie spodziewała, że dokończenie dzieła nie przewiduje budowy kanalizacji deszczowej. Czy z tą wiedzą i obrazem budowy kanalizacji sanitarnej, jaki od kilku miesięcy spotykamy za oknem, wynik wyborów nie uległby zmianie? Niedługo po wyborach prezydenckich w 2010 roku prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że Bronisław Komorowski został wybrany przez nieporozumienie. Czy wypowiedź ta nie pasuje lepiej do sytuacji, w jakiej znalazły się Marki podczas wyborów na burmistrza, gdy na jaw wychodzą fakty do tej pory pozostające w cieniu, które zaważyć mogły na oddaniu głosu na konkretnego kandydata?

Reklamy

5 Responses to RATUJEMY MARKI

  1. MieszkaniecMarek says:

    Zdaje się że w nadchodzących wyborach wybieramy posłów i senatorów, więc nie rozumiem po ca ta tyrada na temat burmistrza, skoro i tak wiadomo ze w najbliższym czasie się nie zmieni.

    Ja, jako wieloletni mieszkaniec Marek chciał bym aby miłościwie nam panująca władza (zarówno Burmistrz jak i Rada) zamiast obrzucać się błotem co kto zrobił a czego nie i dlaczego, przeznaczyła ten czas na zajmowanie się czymś pożytecznym. Wszak jest jeszcze bardzo dużo rzeczy do zrobienia a jak pewnie Pan pamięta (hasło Pana własnej partii) ZGODA BUDUJE! Myślę że nie jestem osamotniony w swoich poglądach i większość mieszkańców myśli tak samo.

  2. O pożytecznych dziąłaniach jeszcze nie raz Pan usłyszy. Wkrótce przedstawimy m.in. program krajowej i zagranicznej współpracy mareckich szkół.
    Nie od razu Rzym zbudowano, tak jak nie od samego początku wszyscy śledzą poczyniania władzy samorządowej w Markach i doskonale się orientują w każdym jej działaniu. Blog założyłem głównie dlatego, aby informowac mieszkańców o działaniach i przedstawiać argumentację podjętych decyzji. Nie każdy jest w stanie zrozumieć, dlaczego Okólna ponownie będzie rozkopana i dlaczego mimo wybudowania kanalizacji (rozumianej przez część mieszkańców również jako deszczowej) woda nadal stoi na ulicach.
    By zgoda mogła budować, najpier musi pojawić się wola zgody, a nie u wszystkich ją widać, gdy wyłączą się mikrofony.
    Pozdrawiam.

  3. Marek Świerczyński says:

    Panie Pniewski, chcę Pana zapytać: Czy konieczność zaangażowania znacznych sum w prace melioracyjne na terenie miasta, była przez Pana podnoszona w kampanii wyborczej, ponieważ dostrzegł Pan i Pańska partia, taką potrzebę? Czy jako kandydat na radnego, teoretycznie znający problemy miasta, też jak inni był przekonany o zamiarze budowy kanalizacji deszczowej i tego, że są na nią pieniądze? Czy pomyślał Pan jak odprowadzić wodę deszczową z utwardzonej powierzchni około jednego hektara, jaką zajmie sławne boisko Orlik?

  4. p33m3k says:

    do MieszkancaMarek….

    Również mieszkając już od dość dawna Markach oceniam, że takie głosy, polemiki (blog p. Pniewskiego) są nam potrzebne by móc dokonywać lepszych wyborów w przyszłości, gdy przychodzi na to pora. Nie zgadzam się, że jest to strata czasu i energii. Nie mieszałbym również lokalnych spraw mareckich ze „światem i bełkotem wielkiej polityki”. Marzenia o współdziałaniu władz – to jedno (również je podzielam) – bo jakby to mogło być wspaniale gdyby wszyscy się kochali, współpracowali na rzecz miasta i jego mieszkańców itp. itd. – ale tak nie jest. Jako społeczność jesteśmy tu i teraz – mamy swoje problemy – inne spojrzenia, poglądy i oceny, które powinny się ścierać. Musi być czas na chwalenie się i krytykę. „Tyrada na Burmistrza” może mieć różne formy i treść, ale z władzy jak z zaliczki trzeba się rozliczyć i dotyczyć to powinno burmistrzów i radnych, zarówno przeszłych, teraźniejszych jak i w przyszłości. I powinno się to odbywać na bieżąco, a nie przez ostatni miesiąc przed wyborami. Inaczej nie warto chodzić do urn – bo po co?

    W Markach istniał i istnieje deficyt na konstruktywną krytykę i polemikę w odniesieniu do działań i ocen władzy wykonawczej – to jest problem sam w sobie – ugruntowany przez wiele ostatnich lat – kiedy Rada Miasta (w ogólnej ocenie, tj. ignorując wyjątki) zamiast silniej pełnić rolę nadzorczą i kontrolną, budowała obraz kółka adoracyjnego, legitymizowała brak transparencji podejmowanych decyzji władzy wykonawczej i na koniec … uwalniała od odpowiedzialności za ewentualne i możliwe błędy – bo ludzie mogą popełniać błędy. Myślę, wynikało to często z nieograniczonego, daleko idącego zaufania do konkretnego człowieka. Że tak było w odbiorze wielu mieszkańców pokazują wyniki ostatnich wyborów samorządowych.

    do p. Marka Świerczyńskiego…
    ciekawi mnie oczywiście jaka będzie odpowiedź autora bloga na Pana pytanie, ale w nawiązaniu do wątku dodatkowych środków na odwodnienie i meliorację wiem – bo wielokrotnie fizycznie uczestniczyłem i śledziłem posiedzenia różnych komisji oraz RM – że środki na meliorację i odwodnienie są skutkiem reakcji i determinacji ludzi, których p. Burmistrz w swym wywiadzie nazywa opozycją. Reakcji na ogromne szkody, dramaty i straty wielu mieszkańców z powodu podtopień. Ci opozycjoniści w 100% zasługują na uznanie i szacunek /przynajmniej zalewanych, a z roku na rok jest ich coraz więcej 🙂 / bo mimo świeżych haseł wyborczych udało im się doprowadzić do znalezienia ponad 7 mln, których Burmistrz – w mojej pobieżnej ocenie z posiedzenia komisji budżetowej – „nie widział’ podczas składania uchwały budżetowej.
    A hasła – w tym orliki i gimnazjum – nadal starają się realizować – bo to obiecywali swoim wyborcom i – mam nadzieję – będą z tego za 3 lata rozliczeni.
    PS. O tym, że kanalizacja sanitarna rozwiąże problemy podtopień słyszałem również od radnych z poprzednich kadencji 🙂

    Piotr Mataczyński

  5. Szanowny Panie Marku,
    Nie trzeba być radnym lub startować w wyborach samorządowych, by dostrzec problem zalewanych ulic w Markach. Myślę, że znakomita większość mieszkańców uważa, że odwodnienie Ząbkowskiej i Okólnej, czyli „małych obwodnic Marek” powinno być priorytetem dla władzy samorządowej. Całe szczęście w ciągu kilku miesięcy znikną kałuże na tych ulicach. Możemy się kłócić, kto tego dokonał, dlaczego tak późno, ale niewątpliwym sukcesem dla miasta jest fakt, że prace te w najbliższej przyszłości zostaną wykonane. Usprawni to życie nie tylko mieszkańców wymienionych ulic, ale również wszystkich przejeżdżających tymi ulicami oraz dzieci zmierzających do szkół.
    Nasz pomysł na kampanię został oparty o mareckie realia. Niewątpliwym problemem jest walka z wodą, co sugerowały nasze plakaty, jednak odnosiły się one do całości mareckich problemów. Nigdy nie obiecywaliśmy, że odwodnimy wszystkie ulice, bo są to prace bardzo kosztowne, jednak nadgonienie zacofań cywilizacyjnych w wielu obszarach wymaga ogromnych środków. Odwodnienie nie jest tu wyjątkiem. Podobnie modernizacja szkół i przedszkoli, budowa miejsc przyjaznych dla dzieci i młodzieży, aby mogli spędzić twórczo i aktywnie czas również wymagają dużych środków. Po wnikliwej analizie projektu budżetu jednak udało się drastycznie zwiększyć środki na odwodnienia. Mam nadzieję, że równie wnikliwie analizowane będą kolejne budżety, aby kreatywnie wykorzystywać posiadane środki, które wpływają do budżetu z porteli mieszkańców.
    W sprawie odwodnienia priorytetem powinno być rozwiązanie problemów ulic, których mieszkańcy posiadają wodę w domach oraz odwodnienie głównych arterii miasta, a w następnych latach rozwój sieci odwodnieniowej. Byłem zwolennikiem budowy sieci kanalizacji sanitarnej na mniejszym obszarze, ale z uwzględnieniem kanalizacji deszczowej na najważniejszych ulicach, jednak nie mamy już wpływu na kształt unijnego projektu. Po rozstrzygnięciu wszystkich przetargów dziś już wiemy, że Wodociąg Marecki stać byłoby na wykonanie równolegle kanalizacji deszczowej na głównych arteriach miasta ze wsparciem unijnym.
    O odwodnieniu orlika myśleliśmy już na etapie doboru miejsca. Lokalizacje zaproponowane przez Urzą Miasta znajdowały się dalej w głąb ulicy Stawowej na znacznie bardziej podmokłych terenach. Do odwodnienia wykorzystany zostanie rów melioracyjny przebiegający wzdłuż terenu Marcovii. Odwodnienie mareckiego orlika nie jest niczym niezwykłym, ponieważ każdy tego typu obiekt w projekcie zawierać powinien rozwiązania odwadniające teren inwestycji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: