CZY ISTNIEJE JESZCZE RZETELNOŚĆ DZIENNIKARSKA?

Od kilku lat z większym lub mniejszym zaciekawieniem przeglądam naszą lokalną prasę. Przez ten czas doskonale rozszyfrowałem, który tytuł sprzyja danej opcji politycznej, czy też quasi-politycznej, jeśli chodzi o nasze lokalne siły w samorządzie. Przyporządkowałem też konkretne tytuły do stylu pisania ogólnopolskich dzienników. Niestety, od pewnego czasu coraz więcej naszych gazet lokalnych porównać można do Faktu lub SuperExpressu, ponieważ niewiele można w nich znaleźć rzetelności dziennikarskiej i poważnych tematów dotyczących w szczególności Marek.

I tak, od trzech numerów Mojej Gazety Regionalnej w artykułach traktujących o Markach dopatrzeć możemy się przeinaczeń, niedopowiedzeń, które być może wynikają z braku wiedzy autorów, a może z braku chęci zwrócenia na tę sprawę szczególnej uwagi i przedstawienia jej w innym świetle, niż jest opisywana. W numerze 3/2011 mogliśmy przeczytać, jak to burmistrz chciał zwrócić Radzie Miasta uwagę na problem zalewania ulic i posesji przez wodę. Dowiedzieliśmy nawet, że burmistrz poinformował radnych, że już pracuje nad planem kompleksowego odwodnienia Marek. Prawda w tej sprawie wyglądała zupełnie inaczej. To Rada Miasta zwróciła uwagę na to, że trzeba wygospodarować więcej środków w nowym budżecie na odwodnienie ulic i udrożnienie rowów melioracyjnych. Poprosiliśmy również o przygotowanie prezentacji, o której mowa w artykule oraz o opracowanie szczegółowego planu odwodnienia całego miasta. A wszystko zaczęło się od spotkania kilku radnych z mieszkańcami ulicy Sowiej i przyległych na początku stycznia.

Z kolei w numerze 4/2011 z treści artykułu dotyczącego budżetu Marek na rok 2011 czytelnik dowiaduje się, że każdy umie liczyć do 21 i zakup urządzenia do głosowania do wyrzucenie pieniędzy w błoto. Autor artykułu nie zrozumiał idei, którą kierowali się radni zabezpieczając środki w budżecie na ten cel. Chodzi przecież o możliwość zapamiętywania sposobu głosowania każdego z radnych i umieszczania tych danych na stronach internetowych Urzędu Miasta, aby każdy mieszkaniec miał świadomość, jak głosował poszczególny radny. Jest to wypełnienie zasady jawności funkcjonowania organów samorządu zapisanej w ustawie o samorządzie gminnym.

W ostatnim numerze tejże gazety (5/2011) znów mamy do czynienia z niepełnymi informacjami o naszym mieście. Dowiadujemy się bowiem, że kilka lokalnych organizacji zwróciło się z wnioskiem do Rady Miasta o powołanie straży miejskiej. Prawda jest zupełnie inna. To nie kilka lokalnych organizacji zwróciło się do Rady, ale sami radni reprezentujący cztery kluby radnych. A we wniosku nie chodzi o powołanie straży, a jedynie o przeprowadzenie referendum w tej sprawie, co nie jest tożsame. Wnioskodawcy podnoszą, że tak ważna decyzja, znacząco wpływająca na życie mieszkańców powinna być z nimi w pierwszej kolejności skonsultowana.

Przed brakiem rzetelności nie ustrzegła się także inna gazeta. Mowa o Echu Podwarszawskim. W najnowszym numerze tej gazety na pierwszej stronie można przeczytać, że 14 marca odbędzie się pierwsze czytanie w sprawie listy jednostek samorządu terytorialnego, które dostaną pieniądze na budowę Orlików. Czyżby Sejmik Województwa Mazowieckiego zapożyczył od parlamentarzystów proces legislacyjny i nad swoimi uchwałami będzie obradował w formie trzech czytań, tak jak posłowie nad ustawami? Dodatkowo dowiadujemy się, że dofinansowanie do budowy Orlika Marki otrzymają również od wojewody i Urzędu Wojewódzkiego. Daj Boże, aby tak się stało, ale obawiam się, że to zwykły lapsus redaktorki, a pieniądze na Orlika spłyną tylko ze znanych nam wcześniej źródeł, tj. z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego i Skarbu Państwa.

Kończąc swój artykuł pani redaktor stwierdza, że średni koszt budowy Orlików to 1,3 mln złotych. Całe szczęście dla Marek są to już nieaktualne dane. W lutym na konferencji na warszawskim Torwarze Minister Sportu i Turystyki Adam Giersz poinformował, że koszty budowy boisk spadają z roku na rok i w tej chwili oscylują wokół kwoty 1,1 mln złotych. Jeśli w przetargu na budowę Orlika w Markach pojawi się oferta na taką kwotę miasto będzie mogło zaoszczędzić aż 260 tys. złotych, ponieważ w budżecie na ten cel zarezerwowano 1,36 mln. Z zagospodarowaniem zaoszczędzonych środków nie będzie problemów, bo już mamy kilka pomysłów jak je efektywnie wykorzystać.